nanoil maska na włosy z węglem

Regeneruję włosy po zimie – pomaga mi NANOIL: maska do włosów z węglem

 Hej kochani!

Idzie ciepło, idzie wiosna, dni są dłuższe i czasu jest więcej, żeby o siebie zadbać Zresztą za chwilę będziemy biegać  z rozwianym włosem i bez czapki, warto jakoś zadbać o włosy, skórę i ogólnie o samopoczucie. Na mnie nic nie działa lepiej niż drobne, kosmetyczne zabiegi. Może to próżne, ale założę się, że nie ma kobietki, której nie poprawia się humor, jak sobie zrobi paznokcie albo “coś” z włosami. Właśnie takie coś z włosami zrobiłam sobie ja. Za pomocą maseczki do włosów z węglem Nanoil, którą Wam zaraz zrecenzuję. 

NANOIL Charcoal & White Clay Hair Mask –  dlaczego ta?

Oczyszczająca maska do włosów z węglem to jedna z kilku propozycji Nanoil. Marka ma w ofercie 5 genialnych masek do włosów. Po zimie nie wyobrażam sobie jednak  innego wyboru niż detoks dla włosów, czyli maska z węglem. Ta jest wzbogacona o dodatkowe składniki, zaraz wszystko opowiem. Dodam, że oczywiście nie zdecydowałam się na jedną maseczkę i gdy już zakończy się moim włosom detoks, będę podkreślała ich piękno maską z jedwabiem i arganową Nanoil, ale bez zbędnych dygresji, do meritum.

Maska węglowa to najlepsza kuracja na osłabione włosy po zimie, które pod czapką miały zaburzoną cyrkulację, a ich gospodarka jest zaburzona (nadmierny łojotok, problem z objętością i ogólną kondycją włosów). Nic nie oczyszcza lepiej niż węgiel, to doskonały detoks z resztą nie tylko dla włosów – z pewnością nie są Wam obce maseczki do twarzy z węglem, więc znacie jego działanie z autopsji.

NANOIL Charcoal & White Clay Hair Mask – opis, skład

W składzie znajduję nie tylko węgiel i właśnie to przyciągnęło moją uwagę i skłoniło do kupienia maski Nanoil. Popatrzcie sami:

  • Aktywny węgiel – czyli główny bohater, już wspominałam że pochłania zanieczyszczenia i równoważy sebum
  • Biała glinka – kolejna bohaterka o doskonałym działaniu oczyszczającym i LECZNICZYM, również wspomniana w nazwie. Odżywia i uspokaja skórę głowy
  • Witaminy – oczywiście “klasyka” witamin czyli A, E – to podstawa w pielęgnacji włosów, zawsze szukam ich w kosmetykach.  Genialnie wzmacniają,i poprawiają kondycję włosów po zimie.
  • Panthenol – jego chyba każdy z Was zna, więc nie muszę jakoś szczegółowo opisywać dlaczego jest jednym z najistotniejszych składników masek i odżywek,   przyspiesza regenerację włosów, a przede wszystkim wspiera produkcję cennej keratyny
  • Algi – jeden z moich ukochanych składników pielęgnacyjnych. Nie tylko stosuję w maskach kremach i balsamach, ale też przyjmuję w formie suplementu. Algi świetnie  nawilżają, regenerują i chronią włosy przed stresem oksydacyjnym

NANOIL Charcoal & White Clay Hair Mask – działanie i efekty

Mówiąc szczerze nie sądziłam, że ta maska da tak szybko efekt pięknych włosów, Już po pierwszym użyciu czułam jak bardzo się zmieniły. Uzyskały lekkość, sprężystość, blask i odżywienie. Stały się doskonale nawilżone. Pięknie się układały i lśniły w słońcu. Bardzo dobrze się je stylizuje, z resztą od kiedy regularnie nakładam maskę z węglem włosy są cały czas bardzo podatne na układanie. Stały się wzmocnione  i pełne zdrowego blasku, mają piękny naturalny kolor. Jestem bardzo zadowolona z tej maski. To jedna z lepszych, jaką mi się zdarzyło stosować. No właśnie, co do stosowania…

NANOIL Charcoal & White Clay Hair Mask – jak stosować?

Regularnie raz w tygodniu, tak jak zaleca producent. Tyle wystarczy, żeby w pełni odnowić włosy! Ale ja się do czegoś przyznam: moje włosy po zimie były tak tragiczne, że maskę Nanoil stosowałam dwa razy w tygodniu. No mniej więcej co 4 dni, nie co 7. Efekt był oszałamiający, a włosy znacznie się odżywiły. Po miesiącu zaczęłam ją stosować jak przykazano, czyli grzecznie raz w tygodniu, ale ten pierwszy miesiąc to było apogeum odżywiania i regeneracji i wcale nie wyszło im to na złe:) Dlatego jeśli wasze włosy są w opłakanym stanie – możecie troszkę zintensyfikować kurację. Maskę nakładacie na wilgotne, umyte włosy, trzymacie kwadrans, spłukujecie. Wszystko.

Dajcie znać czy znacie maski Nanoil. Ja mam jeszcze w łazience dwie inne – arganową i z jedwabiem, więc z pewnością o nich napiszę:) Może ktoś z Was już jakąś stosował? Dajcie znać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *